Ilustrowany Pamiętnik ChibiUsy 1
![]() |
|
| Informacje |
|---|
| Rozdział: | --- | Tom: | 5 |
| Momenty przełomowe: | Pierwszy raz pojawiają się: |
Nowe ataki / transformacje: |
|
| Stron: | 26 |
| Opis |
|---|
W tym rozdziale odrywamy się od głównego wątku fabularnego, tylko po to by zobaczyć, jak wyglądał pierwszy dzień w szkole ChibiUsy. Potem oczywiście zobaczymy też kolejne. Będzie też coś, co może zainteresować fanów niejakiej Buffy. Ale po kolei. Jako się rzekło, zaczynamy od pierwszego dnia w szkole. ChibiUsa zostaje przedstawiona klasie, która nie traci okazji, by się nieco ponabijać z jej różowych włosów (wreszcie ktoś zwrócił uwagę na ten cud natury), oraz imienia, które znaczy tyle, co "Króliczek". Po przedstawieniu ChibiUsa zostaje oddelegowana na miejsce obok niejakiej Momoko Momohary. Zaraz po tym wpada w oko niejakiemu Kyusuke Sarashina (nie połamcie języków), który zastanawia się, jak ochrzcić nową koleżankę. W końcu, po burzy mózgów, w czasie której następuje kilka interesujących wydarzeń, wszyscy zgadzają się na imię ChibiUsa. Radość z przyjętego imienia zostaje zakłócona przez pojwienie się zjawiska nazywanego Reilicą Ruver - sennego marzenia męskiej populacji klasy, opisanego bliżej przez niejakiego Saranę, który do złudzenia przypomina Umino. Jednak Reilica zaczyna się źle czuć i w drodze do domu musi wesprzeć się na silnym męskim ramieniu, które notabene szybko znajduje. Wieczór. ChibiUsa zdaje swojej rodzince relację z pierwszego dnia szkoły i opowiada o nowo poznanych znajomych. Przy okazji potężnie irytuje Usagi. Następny dzień szkoły. Okazuje się, że gdzieś wcięło chłopaka, który odprowadzał do domu Reilicę, ale ta twierdzi, że nic o tym nie wie. Mimo to ChibiUsa obserwuje ją bacznym wzrokiem. Zmiana otoczenia. Lądujemy w szkolnym ogródku, gdzie Momo wyjaśnia ChibiUsie zawiłości opieki nad szkolnymi kwiatami, gdy nagle ChibiUsa stwierdza, że z jednym kwiatem jest dość marnie. Zaczyna się kolejna burza mózgów nad przyczyną tego stanu rzeczy, jednak wtedy niemal znikąd wyskakuje Reilica, z jakże dokładnym wyjaśnieniem, że to ziemia była zła (a zupa była za słona). Rzuca także niejednoznaczne aluzje pod adresem ChibiUsy, czym nieco wyprowadza z równowagi ją i Momo. Po tych wydarzeniach jednak znowu "omdlewa" i również tym razem wraca do domu w męskim towarzystwie. Następny dzień przynosi wieści, że drugiego ochroniarza Reilici też gdzieś wcięło. Męska część zaczyna powoli tracić zainteresowanie zjawiskową panną. Przerwa obiadowa. ChibiUsa i Kyusuke mają dyżur przy wydawaniu posiłków, więc nie obędzie się bez drobnych kłótni. W pewnym momencie wychodzi na jaw, że wśród uczniów nie ma Reilici, więc nasza para dyżurnych zostaje oddelegowana do odszukania zaginionej. No i ją znajdują. Wcinającą w najlepsze kwiaty z szkolnego ogródka (to jest dopiero fanatyczny wegetarianizm i chęć zachowania figury!). Oboje są nieźle zszokowani tym widokiem.Wieczorem ChibiUsa zwierza się ze swoich obserwacji drużynie Czarodziejek, a te dochodzą do wniosku, że Reilica jest wampirem i wpajają ChibiUsie wiedzę niezbędną do ewentualnego uśmiercenia stwora, a na koniec karmią ją daniem z dużą ilością czosnku, dzięki czemu następnego dnia dziewczyna odstrasza nie tylko wampiry, ale i całe otoczenie. W końcu w ramach kary za zatruwanie atmosfery ChibiUsa zostaje oddelegowana wraz z Momo do ambasady, gdzie mieszka Reilica. Mają zanieść dziewczynie wydruki wypracowań, gdyż tej nie ma w dziś w szkole. Nic w tym dziwnego, że Momo boi się iść, więc w ramach ochroniarza zgłasza się Kyusuke. Żeby przypadkiem nie zabłądzili, to biorą też do towarzystwa Sorana. W końcu całe towarzystwo trafia do jakże uroczej ambasady, która wygląda jak zamek wampira z jakiegoś marnego horroru, posiada własny cmentarz i ogród pełen przepysznych kwiatów. W pewnym momencie wszyscy mało nie dołączają do towarzystwa z cmentarza z powodu zawału, jakiego o mało co nie spowodowało u nich nagłe pojawienie się mamy Reilici. Ta z kolei wyjaśnia stan swojej córki, dementuje plotki, jakoby była ona wampirem, a także wyjaśnia fakt jedzenia kwiatów. Tymczasem Usagi i reszta zdają sobie sprawę, że ChibiUsa jeszcze nie powróciła ze szkoły. W tym samym czasie towarzystwo w ambasadzie rozprawia nad swoimi niedawnymi podejrzeniami, aż w pewnej chwili zdaje sobie sprawę, że gdzieś wcięło Momo. Nie zauważają jednak braku mamy Reilici. Zaczynają jej szukać i na co trafiają? Oczywiście na mamę Reilici, oddającą się z zapamiętaniem wysysaniu krwi Momo. Zaczynają gonić gdzie pieprz rośnie, ale do pościgu dołącza też właśnie obudzona z trumny Reilica. Teraz całe towarzystwo leci na zewnątrz, a tam zbliżają się do ambasady Usagi i Minako. Oczywiście niezwłocznie się przemieniają i zaczynają odwampirzanie. Ostatecznie zabawę kończy Księżycowa Aureola Usagi, ostatecznie pokonując wampiry. Na końcu widzimy marzenie ChibiUsy i część następnego dnia, kiedy Kyusuke daje małej znaczek z Czarodziejką z Księżyca.
[by Diablo] |
| | Następny rozdział |
* - numer tomu reedycji mangi